Tak jak wskazuje tytuł ten post jest o dorastaniu/dorosłości itp.
Coraz bardziej się boje,ponieważ za niedługo będę jakby młodą dorosłą,a ja raczej nie będę się taką czuć,nie czuje się nawet nastolatką.
Czuje się jak dzieciak,który nic nie umie i gdy tylko potrzebuje może iść do mamy.
Pewnie teraz pomyślicie sobie,że nie umiem sprzątać,ugotować obiadu i tak dalej,ale spokojnie umiem :)
Chodzi mi raczej o
-zapytanie się czegoś nieznajomego
-pójście coś załatwić
-wybrać pieniądze z bankomatu
Jestem bardzo wstydliwą osobą i ja się po prostu boje ludzi-tak wiem może to zabrzmieć bardzo dziwacznie,ale dam Wam taki przykład;
Ludzie nie boją się ciemności,tylko to co w niej jest.-tak jest właśnie ze mną-nie boje się ludzi,boje się ich wnętrza,że coś mi zrobią.
Właściwie boję się przyszłości,boje się dorastania...
Do następnego razu!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz